Fakty o Morzu Martwym

Morze Martwe, mimo nazwy, wcale nie jest morzem. Tak naprawdę jest jeziorem, z którego żadna rzeka nie odpływa. To, co charakterystyczne i wiadome, to duże zasolenie, które ułatwia turystom swobodne unoszenie się na jego powierzchni. Turyści unoszący się na wodze z przewodnikiem lub gazetą w ręku, to jedno z bardziej popularnych ujęć. Woda z Morza Martwego ma specyficzną "gęstą" konsystencję, a w smaku jest gorzka. Warto jednak uważać na kąpiele, w przypadku wszelkich ranek bardzo mocno odczujemy piekące działanie soli. Po dłużyszm pobycie w wodzie, skóra może reagować przesuszeniem i podrażenieniem. 

morze martwe

Morze Martwe ma również specyficzny krajobraz zbudowany z soli. Woda z uwagi na wysoką temperaturę paruje, co pozwala na krystalizację soli. Solne figury dominują i sprawiają, że okolica wygląda na martwą i opuszczoną. 

Na dnie Morza Martwego znajdziemy osady błotne, które zostały docenione ze względu na ich działanie lecznicze i pielegnacyjne. Błoto z dna Morza Martwego, którym turyści smarują całe swoje ciało, to kolejna wizytówka tego rejonu. Już Kleopatra stosowała błoto do pokrywania skóry twarzy wierząc, że jest to najlepszy sposób na zachowanie młodości. Warstwa błota z iłami w Morzu Martwym wynosi około 100 m. 

To, czego możesz nie wiedzieć z przewodników, to niezwykle intrygujące zjawisko wydobywania się z dna asfaltu. Raz na jakiś czas grudy substancji, zwanej bituminem, pojawiają się na powierzchni wody. Naukowcy twierdzą, że substancja ta wydobywa się z głębi ziemi i przez szczeliny w dnie Morza Martwego wypływa na powierzchnię. 

 

Morze Martwe wcale nie takie martwe! 

marze martwe

Przez wiele długich lat uznawano, że Morze Martwe faktycznie jest martwe i nie ma w sobie życia. Trudne warunki, wysoka temperatura i niezwykle wysokie zasolenie sprawiają, że na próżno szukać w wodach tego akwenu ryb czy roślin. Oprócz brył soli i błota na dnie basen Morza Martwego wydaje się być bez życia. Okazuje się, że ważne jest to, co niewidoczne gołym okiem. Naukowcom stosunkowo niedawno udało się odkryć żyjące w słonej wodzie mikroorganizmy zwane archeonami. Te specyficzne, malutkie archibakterie, występują w Morzu Martwym w stężeniu większym, niż w innych wodach. Ich niezwykłe właściwości umożliwiają im przetrwanie tam, gdzie, zdawałoby się, jest to niemożliwe. 

Jak się okazało w wyniku badań, komórki żyjące w wodach Morza Martwego mają niezwykle prostą budowę. Dzięki temu są bardzo łatwo przyswajalne przez ludzki organizm i komórki nasze są w stanie "czerpać" z komórek uodpornionych na trudne warunki środowiskowe. To w połączeniu z dużą zawartością mikroelementów sprawia, że rejon Morza Martwego uznawany jest za największe ziemskie SPA, naturalny kurort i uzdrowisko w jednym. 

Na czym polega fenomen Morza Martwego? 

Napotykając na temat Morza Martwego z łatwością znaleźć można pozytywne inforamcje na temat oddziaływania wody i błota z tego rejonu na ciało ludzkie. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko z uwagi na skład wody i wysokie stężenie minerałów. W wodach tego zbiornika znajdujemy aż 26 mikroelementów w łatwo przyswajalnej postaci, m.in.:  

  • miedź
  • cynk
  • kobalt 
  • brom
  • potas 
  • wapń 
  • fosfor